poniedziałek, 4 stycznia 2016

Szczoteczka do oczyszczania twarzy LIRENE

Witam kochani w nowym roku,jak po świętach i imprezie sylwestrowej? U mnie wszystko poszło jak planowałam ,święta w rodzinnym gronie sylwester ze znajomymi mówiąc krótko wszystko tak jak być powinno.

Dziś przychodzę do was ze szczoteczką do mycia twarzy nad która od dawna się zastanawiałam,mianowicie chodzi o szczoteczkę z lini LIRENE,jest to moja pierwsza tego typu szczoteczka elektryczna na którą się zdecydowąłam.
Szczoteczkę zakupimy w zestawie z żelem nawilżającym z algą błękitną
              


 Na opakowaniu możemy wyczytać że żel dogłębnie  oczyszcza skórę
A błękitna alga odbudowuje warstwę hydrolipidową,naskórka dzięki czemu dogłębnie nawilża


 

(Na dole widać żelową,przezroczystą  konsystęcje) 

Zapewnia ona działanie na kilku poziomach:
-precyzyjny demakijaż i usunięcie zanieczyszczeń
-nawilżenie i wygładzenie skóry
-odświeżenie

Ma działanie:
-nawilżające
-wygładzające
-łagodzące
-oczyszczające
-kojące
-myjące

Składniki aktywne:
-algi błękitne (Alge Extract,błękitny retinol)
-arnika górska(Arnica Miontana Extract)
-pantenol
-glukoza
-lipa drobnolistna (Tilia Cordata,Linden Extract)


A na dole już sama szczoteczka 
-Mamy tu dwa poziomy prędkości.
W zestawie znajdują si dwie końcówki,czyli szczoteczka do oczyszczania oraz końcówka do masażu twarzy.
Szczoteczka zasilana jest dwiema bateriami typu ''paluszek''
 


 Tak więc podsumowując używam jej od 26 grudnia.Skóra faktycznie jest wygładzona i ujednolica kolor skóry,myślę że dzięki temu można odstawić co tygodniowe peelingi twarzy,
Dzięki końcówce oczyszczającej oraz masującej krem po takim zabiegu lepiej się wchłania
 Dlatego mogę śmiało polecić cały zestaw


A jak tam w nowym roku?
Jakieś postanowienia noworoczne?
szczerze mówiąc nigdy się w to nie bawiłam ale w tym roku myslę że będzie inaczęj

A więc kochani w tym roku życzę wam i samej sobie ,abyśmy byli lepszymi ludzmi,abyśmy uśmiechali się do siebie i wzajemnie rozumieli
W tegorocznych postanowieniach postawmy na poprawę samych siebie



Pozdrawiam Sara

czwartek, 17 grudnia 2015

Małe zmiany

Małe i te większe,zmiany są potrzebne,ja od miesiąca walczę z moim pokojem,malowanie układanie ,przemeblowanie i sporo robótek ręcznych.
Niestety nie mam zdjęć pokoju przed metamorfozą,całość była w kolorach złoto fioletowych,a niektóre elementy dość przesłodzone.
Tym razem poszłam inną drogą a mianowicie stonowane kolory bieli szarości i czerni oraz sporo mniej elementów i tak zwanych łapaczy kurzu.




(Niestety naturalne światło nie sprzyja przy robieniu zdjęć )

                        Plakat Elvisa zawiśnie w wolnej przestrzeni po między bio kominkem a łóżkiem :)


A poniżej stara zapomniana przez wszystkich,nijaka szafka,którą znalazłam na strychu,swoją drogą nie mam pojęcia do czego służyła kiedyś,ale teraz stoi przy moim łóżku ;)


Jak widać,nic ciekawego,sporo zadrapań ubytków,
Trzeba było ja porządnie wyczyścić.


A tu już odmalowana,o ile dobrze pamiętam nałożyłam 4 warstwy farby
Obecnie poszukuje kartoników ozdobnych w kolorze pudrowego różu


Dawno temu w jakimś poście obiecałam że niedługo pokaże metamorfozę lampki nocnej,która także ma X lat (uwielbiam dawać nowe życie starym rzeczą) 

                                                   
Do uszycia klosza podchodziłam wielokrotnie,no ale cóż nie zostałam obdarowana talentem do szycia takich rzeczy,więc poszłam na łatwiznę,stary klosz owinęłam szarym materiałem a na koniec pospinałam agrafkami (trzeba sobie radzić)

A teraz pora na żyrandol,również przerobiony,nie mam zdjęcia przed,był w odcieniu ciemnego brązy i starego złota.Pomalowałam go na biało i przyczepiłam kryształkowe girlandy,w rzeczywistości wygląda o niebo lepiej.



  No i bio kominek który umila każdy wieczór,wystarczy wlać specjalny olejek podpalić i efekt widzimy poniżej

 I parę drobnych ozdób,wczoraj w biedronce kupiłam piękny odświeżać o zapachy cynamonu pierniczków i pomarańczy,akurat na świeta :)





                                                               Kolejna choineczka :)

                             I moje cudne różyczki ,które dostałam od mego M <3


 A jak wam idą przygotowania do świąt,mi jak widać bardzo powoli,ponieważ skupiłam się głównie na odnowieniu mojego pokoju,jestem ciekawa co ciekawego porabiacie w tym przed świątecznym czasie.




                                                                         Pozdrawiam Sara :)